Kto w więzieniu jest bez winy?

"GAD. Spowiedź klawisza" to reportaż dziennikarza, Pawła Kapusty, który rozmawia ze strażnikami więziennymi, nazywanymi w slangu klawiszami lub tytułowymi gadami

Temat od środka

GAD. Spowiedź klawisza” to reportaż dziennikarza, Pawła Kapusty, który rozmawia ze strażnikami więziennymi, nazywanymi w slangu klawiszami lub tytułowymi gadami. Autor jest daleki od wydawania ocen, ale pozwala się wypowiedzieć osobom po dwóch stronach barykady (w tym wypadku krat) – zarówno funkcjonariuszom jak i więźniom. Z książki wyłania się patologiczny obraz polskiego systemu penitencjarnego, głównie w warstwie kuriozalnych przepisów i niemocy samych pilnujących.

Reforma polskiego więziennictwa, która miała miejsce już kilka dobrych lat temu, miała na stałe zmienić niewygody i niedorzeczności związane z wykonywaniem pracy funkcjonariuszy tej służby. Okazuje się, że jest to jeden z nielicznych zawodów służby mundurowej, w którym nie są respektowane nie tylko prawa wynikające z uposażenia socjalnego, ale też prawa pracy. Strażnicy nie mają klarownej ścieżki awansu, jasnych zasad odnośnie umów na czas określony i nieokreślony, a ich zarobki różnią się w całym kraju (nawet do 900 zł za tę samą pracę). Rozmówcy Pawła Kapusty przyznają, że w takich okolicznościach łatwiej dochodzi do wypaczeń – są strażnicy, którzy za dodatkową gotówkę organizują więźniom dostęp do papierosów, alkoholu, a nawet telefonów komórkowych, co stanowi jedną z najbardziej zabronionych rzeczy.

Pilnujesz obywateli, a zarabiasz mniej niż woźny

Braki kadrowe w większości wynikają ze słabych płac, co do tego zgadzają się wszyscy rozmówcy. Powołują się też na skorumpowane kierownictwo, nepotyczne, dbające o awanse wyłącznie w swoim gronie. Słynne powiedzenie mówi, że ryba psuje się od głowy – nie inaczej jest w tym przypadku. Większość kierowników, o których przeczytamy, nie ma ochoty przejmować się losami więźniów. Kiedy jeden z funkcjonariuszy znalazł niezbite dowody na niewinność jednego z nich kierownik zakazał mu podejmowania czynności, bo to dodatkowa, papierkowa robota, której nie lubi. Został przy tym dość dosadnie wyzwany. Wiele rzeczy, o które starają się dbać funkcjonariusze na zmianach, zostają bez wiecznego rozstrzygnięcia, zbywane wzruszeniem ramion.

Patologie polskich zakładów karnych i śledczych są przedstawiane w książce na podstawie siedmiu grzechów głównych, do których należy m.in. przemoc wobec więźniów, alkoholizm, kontakty seksualne z poddanymi i nadmierne poczucie władzy. Okazuje się, że zaskakująco mało wiemy co dzieje się za murami więzienia, a im dalej brniemy po kartach tej publikacji, tym bardziej przekonujemy się, że nie bez powodu. Historie emerytowanych i obecnych funkcjonariuszy są opowiadane bez nadmiernych emocji, często machinalnie. Przyznają się do wszystkich grzechów, które ich dotyczą, grając z rozmówcą w otwarte karty. Zwracają też uwagę na bardzo istotny aspekt, który ma miejsce poza kratami – nieudolny system resocjalizacji, który absolutnie nie jest przystosowany do współczesnych potrzeb więźniów.

Coffee obraz autorstwa freepik - www.freepik.com